niedziela, 26 listopada 2017

Świąteczno - optymistyczny drobiazg. Nic prostszego!!


W ramach inspiracji dla Fabryki Weny mam dla Was prosty kurs na przygotowanie świątecznej ozdoby, z optymistycznym przesłaniem, którą można wykorzystać na wiele sposobów. Serdecznie zapraszam:)

Będziemy potrzebować: arkusz papieru z elementami do wycinania, pastę pękającą, tusz, woski w złotych odcieniach lub złotą patynę postarzającą. Tekturki Fabryki Weny, w tym shaker box, na bazie którego powstanie nasza ozdoba. Oprócz tego elementy zdobiące jak: drobne koraliki lub cekiny, drucik, metalowe serwetki. Do dzieła!!!


czwartek, 23 listopada 2017

Najpiękniejsze w całym roczku, idą Święta!!



Grudzień tuż tuż, a cóż to byłby za grudzień bez grudniownika:) Mój powstał od podstaw. Okładkę zrobiłam z płótna introligatorskiego. Całość w wersji nieco bałaganiarskiej, postarzonej. Pochlapany i stemplowany kawą, z ogromną ilością koronek, płótna i z jeszcze większą liczbą delikatnych, świątecznych fabrykowych tekturek. Zawiera wiele kieszonek, kopert, karteczek na notatki. Zmieści również zdjęcia. Taki raczej junk journal:) Teraz pozostaje tylko obiecać sobie, że będę go skrupulatnie wypełniać:) Ogromnie dużo zdjęć, ale i tak nie ma wszystkich stron.


środa, 22 listopada 2017

Złoto, złoto, co się świeci!


Dziś gościnnie w Retro Kraft Shop, zatem przygotowałam coś wyjątkowego. Listopadowe, długie wieczory to idealny czas na odświeżanie wakacyjnych wspomnień i próby ich utrwalenia. To też postanowiłam zadbać o cudowne wspomnienia z podróży i przygotowałam pamiątkową paletę z ceramicznym talerzykiem, zakupionym przy jednej z pięknych bośniackich cerkwi. A że cerkiew to miejsce, gdzie złoto wiedzie prym, w takiej też stylistyce chciałam utrzymać otoczenie dla tej pamiątki. Paleta błyszczy się i mieni wszystkimi odcieniami złota. Przełamałam ten złoty blask wakacyjnym błękitem nieba:) Za sprawą ozdób i dodatków chciałam również oddać charakter i nastrój tego miejsca. Czy mi się to udało, dajcie proszę znać:)



środa, 8 listopada 2017

W kolorze nadziei / In the color of hope


Inspiracja dla Fabryki Weny. Drewniana zawieszka w kształcie serca, w nieco fantazyjno - steampunkowym wydaniu. Oprócz łapacza snów, trybików i nietypowego zastosowania shaker boxa z Fabryki Weny, wykorzystałam stare, zardzewiałe zamknięcie do słoika! Pamiętacie przetwory zamykane za pomocą grubej gumki i takich właśnie metalowych "dociskaczy" pokrywki? Jedynie myśl  mniej fantazyjno - steampunkowa, bo i nasza rzeczywistość bywa straszniejsza niż jakakolwiek opowieść z krainy fantazji...



wtorek, 31 października 2017

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie....

Któż z nas nie pamięta tego cytatu z "Dziadów" cz.II ? Ale ilu z nas pamięta o tej tradycji, zwyczajach, wierzeniach na pograniczu religii i pogańskich obrzędów? Wpis w art journalu z potrzeby przypomnienia o tym, co niestety odchodzi w zapomnienie... na rzecz 'psikusa i cukierków'...




środa, 25 października 2017

Miasto moje, a w nim..../My own city, in which...


Dziś ponownie mam przyjemność inspirować dla Fabryki Weny. Jesienny, pełen barw klimat mnie nie opuszcza, chociaż na większości blogów królują już świąteczne nastroje. Jesień wywołuje u mnie różne tęsknoty w przedziwnym nasileniu. I tak ostatnio bardzo mi tęskno za miastem, które opuściłam stosunkowo niedawno i za wszystkim co tam zostawiłam. Mój wpis w art journalu jest właśnie o tym szczególnym dla mnie miejscu, a to ile dla mnie znaczy, najlepiej oddaje fragment piosenki Czesława Niemena. I tak oto moja mała tęsknota wpisała się idealnie w aktualny temat na ArtGrupie ATC.



czwartek, 19 października 2017

Babie lato...

W końcu nastał ten niezwykły, pełen barw i zapachów czas babiego lata. Dla mnie to moment otwierania drzwi do innego świata, do innego wymiaru. Świata pełnego zadumy, tajemnic i tęsknot...  Wykorzystałam cytat z wiersza "Babie lato" Leopolda Staffa , którego twórczość jest bardzo bogata w utwory opisujące piękno jesieni i babiego lata właśnie. Wspaniale po nie sięgnąć w długie, jesienne wieczory. Poniżej cała strofa:

To, co sercu z snów się nie wyśniło, 
Chociaż miłość roi i przeczuwa, 
Co z obietnic nigdy się nie spełni, 
Jak z obłoków gry, które wiatr wełni,
Co nie wskrześnie w życie marzeń siłą:
Babie lato swą przędzą dosnuwa...

W takim temacie żurnalujemy z UHK Gallery


środa, 11 października 2017

Planować ważna rzecz!


Dziś, zgodnie z planem, inspiruję w Fabryce Weny. Ponieważ do końca roku już tylko nieco ponad dwa miesiące, pomyślałam, iż dobrze byłoby sprawić sobie jakiś planner. W Fabryce Weny pełna gama kalendarzy, naprawdę jest w czym wybierać! Ja zdecydowałam się na rozmiar A5 z czarną okładką i powstał taki oto egzemplarz:) Dacie wiarę, że wykorzystałam arkusz papieru The ScrapCake z kolekcji "Przytulne Święta"? 



piątek, 6 października 2017

Koncert jesienny....

Złota, polska jesień! Takiej bym sobie życzyła i takiej wypatruję. Jesienny, słoneczny blejtramik wbrew obecnie panującym szarościom.



niedziela, 24 września 2017

Lato, ech.... lato


Lato, ech.... zawsze tak szybko mija. Chcąc jak najdłużej cieszyć się ciepłymi chwilami zabrałam się za oprawianie letnich zdjęć. Tym razem wybrałam ramkę. Taka ramka to bardzo fajne rozwiązanie, jeśli nagromadzi się sporo ścinków materiału, skrawków koronek, tasiemek, resztek papieru scrapowego itd. W ramce znalazły się nawet patyczki do szaszłyków, które wcześniej służyły do chlapania:) I kwiatki, a w zasadzie nieśmiała próba ich wykorzystania:) Całość znakomicie uzupełniły metalowe ozdoby oraz delikatne tekturki z Fabryki Weny.

Pozdrawiam serdecznie zespół Cherry Craft, gdzie goszczę na blogu, prezentując tę wakacyjną jeszcze pracę:)


sobota, 23 września 2017

Szczęście/ Happiness


Wpis o tym co daje mi szczęście i poczucie, że to co robię ma sens. Taki na otrząśniecie się, bo  niestety zbyt łatwo w codziennej bieżączce, z przeróżnych powodów, ucieka z oczu i serca to co najważniejsze, a chłodna kalkulacja zagłusza bicie serca.

My art journal page about what makes me happy and give me conviction that everything I do it makes sense. Page for  waking me up, because unfortunatelly in our life, for varoius reasons, we lose what matters most and cold calculation don't let  us hear our  hrartbeat.


poniedziałek, 11 września 2017

Come away with me....

 Wraz z  Fabryką Weny zabieram Was w daleką podróż, bo dookoła świata! Będzie romantycznie, zawadiacko, z odrobiną dreszczyku emocji, różnorodnie, po prostu jak to w podróży...bardzo ciekawie. Mam nadzieję, że dacie się porwać! Zapraszam:)


środa, 30 sierpnia 2017

Żyć...Trochę tlenu, trochę chleba i pić.../Live....Some oxygen, some bread and drink...


W ramach inspiracji dla Fabryki Weny, mam przyjemność podzielić się z Wami wpisem do art journalu. Wpis sprowokowany został przez ArtGrupę ATC, która tym razem zaproponowała zaszaleć z kolorami, a dokładniej mówiąc, aby przedstawić tę wielobarwną, ale jasną stronę naszego życia, co niniejszym czynię:) Wykorzystałam fragment tekstu mojego ulubionego zespołu VooVoo. 

Niepowtarzalnego smaczku nadały tekturki Fabryki Weny, dodając całości lekkości, pozwalając na wzięcie głębokiego, oczyszczającego oddechu! A teraz, tylko zanucić tę jakże otrzeźwiającą umysł piosenkę, a może nawet się z nią zgodzić....

niedziela, 27 sierpnia 2017

Teatr..okno na świat!


Dziś moja kolejna inspiracja dla Fabryki Weny. Od jakiegoś czasu przemykały mi przed oczami tekturkowe okienka i przyznam, że dotychczas nie natrafiłam na 'okno' jako element typowo ozdobny, z wyjątkiem całych domków. Postanowiłam znaleźć dla niego mniej konwencjonalne zastosowanie:) Tak oto powstała mediowa zawieszka z niezwykle uroczym okienkiem z Fabryki Weny w roli głównej:) Przyznacie, że bez wątpienia, nadało całej pracy wyrazu i tajemniczości, ale również przestrzenności. Zachęcam Was do znajdowania, dla pięknych fabrykowych okienek, i nie tylko, nietypowych zastosowań w pracach. Z pewnością sprawdzą się jako wyjątkowe ozdobniki i ciekawe akcenty. 

Żeby było jednak nieco refleksyjnie, na okrasę cytat z utworu Edwarda Stachury "Życie to nie teatr".

środa, 16 sierpnia 2017

Powiew Bałkanów / Balkanian breath


Z nieukrywaną radością prezentuję dziś moją pierwszą inspirację dla Fabryki Weny. Mam nadzieję, że przyjmiecie ją z łaskawością:)  

With real pleasure I present you my first inspiration for Fabryka Weny.

Ponieważ dopiero co wróciłam z wojaży po moich ukochanych Bałkanach, przygotowanym przeze mnie blejtramem, spróbuję przywołać tę panującą tam, niezwykłą atmosferę i ciepłe klimaty. Liczę, że dacie się porwać!


I just came back from my great Balkanian trip. So, with my canvas I would like to create this atmosphere and Balkanian character. I hope you will feel it!





piątek, 21 lipca 2017

Cisza, ja i czas..../Silence, me and time....


Ostatnio bardzo trudno mi znaleźć taki właśnie stan. Ten wpis w art journalu, to wyraz mojej szczerej, najprawdziwszej tęsknoty za takimi chwilami. Powstał w warunkach absolutnego szaleństwa, ogromnych emocji, w niezwykłej atmosferze, dalekiej jednak od wyciszenia i bycia z samą sobą. A śpiewając za Kasią Nosowską, naprawdę "...kocham ten stan, cudowne sam na sam..."



czwartek, 20 lipca 2017

Tu czytam/ Here I read


Lato w pełni, więcej swobody i wolnego czasu, a to szczęśliwie oznacza dla mnie więcej czasu z książką:- Zakładek u mnie do wyboru do koloru, ale żadna zrobiona własnoręcznie. Najwyższy czas to zmienić! Zakładka, co do zasady, to płaska ozdóbka, co nie oznacza, że powinna być nudna. I tu szerokie pole do popisu daje nam tło, które w tej sytuacji w zupełności wystarcza, jeśli jest rzeczywiście ciekawe! I tak za sprawą resztek tekturek powstało u mnie tło 3D, dzięki czemu zakładka jest bardziej trwała niż zwykła kartonowa. Ozdobiłam je wyłącznie płaskimi, metalowymi serwetkami, stempelkiem i drobnymi koralikami. Zdjęcia robiłam przy różnym świetle, żeby pokazać jak fajnie mieni się tło w zależności od intensywności i kąta padania światła.



poniedziałek, 17 lipca 2017

Sama słodycz....


Nie ma nic przyjemniejszego niż obchodzić urodziny w środku lata, szczególnie w przypadku najmłodszych solenizantów:) Zabawom na świeżym powietrzu nie ma końca, a do tego lody, lody, lody!! Do przygotowania tych letnich karteczek wykorzystałam papiery z  BloomCraft.pl  z kolekcji "Sama słodycz". Są delikatne, pastelowe z arkuszem bardzo przyjemnych, letnich dodatków, ale nie tylko. Nie miałabym pojęcia, jak skonstruować taką kartkę sztalugową gdyby nie Cynka:-)



wtorek, 11 lipca 2017

Wciąż w morskim klimacie


Tym razem porwałam się na coś bardzo dużego:-) a mianowicie na przerobienie starego dużego segregatora na album (34 cm na 28,5 cm). Z założenia miał być "płaski" z uwagi na bardzo dopasowane do niego pudełko, więc niestety musiałam zrezygnować z moich ulubionych warstw. Segregator okleiłam najpierw papierem do decoupagu, żeby łatwiej przykleić papier główny. Porwałam się również na ręczne przeszycia. Segregator ma być zarówno albumem, pamiętnikiem jak i miejscem na przechowywanie pamiątek z rejsów, dlatego dodałam dwie duże kieszonki. Teraz nie pozostaje nic innego jak wyruszyć ku wakacyjnej przygodzie:-)



poniedziałek, 3 lipca 2017

Głód doświadczeń / Lust for experiences


Wracając wieczorową porą ze zlotu we Wrocławiu, w strugach deszczu, z torbą pełną nowości i znakomitości,  z głową  pulsującą już od buszowania w zakamarkach wyobraźni, w poszukiwaniu jakiejś przewodniej myśli, moje błądzenie przerwały sączące się z radia dźwięki i słowa piosenki zespołu Myslovitz. Ten tekst i moje "zdobycze" autorstwa Fiony Paltridge, przyniosły taki oto efekt w postaci wpisu do art journalu. A że w tym miesiącu ArtGrupa ATC zaordynowała użycie we wpisie nici lub sznurka, stąd nieco zaplątane myśli i słowa...    

Returning in the evening from the Wroclaw rally, in the pouring rain, with bag full of  new beautiful stuff, with my head pulsing already from walking in the nooks and crannies of my imagination, my wanderings have been interrupted by the sounds and lyrics of Myslovitz band. So, this song and new, great products, designed by Fiona Paltridge, pushed me to do this page in my art journal. And because this month ArtGrupa ATC proposed to use twine or thread, my art journal page is a little bit entangled:-)

And below the fragment of the song I put on my page:

                                                     Lust for experiences and fear of flying,
                                                    The shame of saying: I know nothing.
                                                    Imagination full of power

                                                   And now I know,
                                                  Everything lasts, as long as you, want it yourself.
                                                 Everything lasts, you know yourself,
                                                 That we are falling exactly when 
                                                Our life no longer is
                                                An everyday amazement...