niedziela, 24 września 2017

Lato, ech.... lato


Lato, ech.... zawsze tak szybko mija. Chcąc jak najdłużej cieszyć się ciepłymi chwilami zabrałam się za oprawianie letnich zdjęć. Tym razem wybrałam ramkę. Taka ramka to bardzo fajne rozwiązanie, jeśli nagromadzi się sporo ścinków materiału, skrawków koronek, tasiemek, resztek papieru scrapowego itd. W ramce znalazły się nawet patyczki do szaszłyków, które wcześniej służyły do chlapania:) I kwiatki, a w zasadzie nieśmiała próba ich wykorzystania:) Całość znakomicie uzupełniły metalowe ozdoby oraz delikatne tekturki z Fabryki Weny.

Pozdrawiam serdecznie zespół Cherry Craft, gdzie goszczę dziś na blogu, prezentując tę wakacyjną jeszcze pracę:)


sobota, 23 września 2017

Szczęście/ Happiness


Wpis o tym co daje mi szczęście i poczucie, że to co robię ma sens. Taki na otrząśniecie się, bo  niestety zbyt łatwo w codziennej bieżączce, z przeróżnych powodów, ucieka z oczu i serca to co najważniejsze, a chłodna kalkulacja zagłusza bicie serca.

My art journal page about what makes me happy and give me conviction that everything I do it makes sense. Page for  waking me up, because unfortunatelly in our life, for varoius reasons, we lose what matters most and cold calculation don't let  us hear our  hrartbeat.


poniedziałek, 11 września 2017

Come away with me....

 Wraz z  Fabryką Weny zabieram Was w daleką podróż, bo dookoła świata! Będzie romantycznie, zawadiacko, z odrobiną dreszczyku emocji, różnorodnie, po prostu jak to w podróży...bardzo ciekawie. Mam nadzieję, że dacie się porwać! Zapraszam:)


środa, 30 sierpnia 2017

Żyć...Trochę tlenu, trochę chleba i pić.../Live....Some oxygen, some bread and drink...


W ramach inspiracji dla Fabryki Weny, mam przyjemność podzielić się z Wami wpisem do art journalu. Wpis sprowokowany został przez ArtGrupę ATC, która tym razem zaproponowała zaszaleć z kolorami, a dokładniej mówiąc, aby przedstawić tę wielobarwną, ale jasną stronę naszego życia, co niniejszym czynię:) Wykorzystałam fragment tekstu mojego ulubionego zespołu VooVoo. 

Niepowtarzalnego smaczku nadały tekturki Fabryki Weny, dodając całości lekkości, pozwalając na wzięcie głębokiego, oczyszczającego oddechu! A teraz, tylko zanucić tę jakże otrzeźwiającą umysł piosenkę, a może nawet się z nią zgodzić....

niedziela, 27 sierpnia 2017

Teatr..okno na świat!


Dziś moja kolejna inspiracja dla Fabryki Weny. Od jakiegoś czasu przemykały mi przed oczami tekturkowe okienka i przyznam, że dotychczas nie natrafiłam na 'okno' jako element typowo ozdobny, z wyjątkiem całych domków. Postanowiłam znaleźć dla niego mniej konwencjonalne zastosowanie:) Tak oto powstała mediowa zawieszka z niezwykle uroczym okienkiem z Fabryki Weny w roli głównej:) Przyznacie, że bez wątpienia, nadało całej pracy wyrazu i tajemniczości, ale również przestrzenności. Zachęcam Was do znajdowania, dla pięknych fabrykowych okienek, i nie tylko, nietypowych zastosowań w pracach. Z pewnością sprawdzą się jako wyjątkowe ozdobniki i ciekawe akcenty. 

Żeby było jednak nieco refleksyjnie, na okrasę cytat z utworu Edwarda Stachury "Życie to nie teatr".

środa, 16 sierpnia 2017

Powiew Bałkanów / Balkanian breath


Z nieukrywaną radością prezentuję dziś moją pierwszą inspirację dla Fabryki Weny. Mam nadzieję, że przyjmiecie ją z łaskawością:)  

With real pleasure I present you my first inspiration for Fabryka Weny.

Ponieważ dopiero co wróciłam z wojaży po moich ukochanych Bałkanach, przygotowanym przeze mnie blejtramem, spróbuję przywołać tę panującą tam, niezwykłą atmosferę i ciepłe klimaty. Liczę, że dacie się porwać!


I just came back from my great Balkanian trip. So, with my canvas I would like to create this atmosphere and Balkanian character. I hope you will feel it!





piątek, 21 lipca 2017

Cisza, ja i czas..../Silence, me and time....


Ostatnio bardzo trudno mi znaleźć taki właśnie stan. Ten wpis w art journalu, to wyraz mojej szczerej, najprawdziwszej tęsknoty za takimi chwilami. Powstał w warunkach absolutnego szaleństwa, ogromnych emocji, w niezwykłej atmosferze, dalekiej jednak od wyciszenia i bycia z samą sobą. A śpiewając za Kasią Nosowską, naprawdę "...kocham ten stan, cudowne sam na sam..."